Uwagi:

  • Podobno zakwas (zaczyn i ciasto też) nie powinien dotykać metalu – to oznacza, że nie używamy metalowych łyżek, misek, form itp. Jeśli masz tylko metalowe formy polecam wyłożenie papierem do pieczenia; na formie mogą jednak pojawić się brzydkie, niezmywalne ślady.
  • Jeśli nie masz zakwasu wypróbuj ten przepis na zakwas – to z niego na początku skorzystałam.
  • Zakwas przechowujemy w lodówce.
  • Zakwas powinien odpocząć przynajmniej kilka dni zanim zaczniemy robić z niego nowy zaczyn. Jeśli potrzebujesz robić chleb często (lub dużo na raz) sprawdzą się np. 2 słoiczki z zakwasem używane na zmianę.
  • Do zaczynu używam mąki żytniej razowej typu 2000, a potem chleb robię na zwykłej pszennej (typ 500 – 550) lub chlebowej (typ 750). Artykuł o typach mąki.

Przepis:

Etap I – zaczyn:

  1. Do pojemnika na zaczyn wsypujemy trochę mąki (ja daję na oko 1 – 2 szklanki). dodajemy zakwas ze słoiczka i wodę. Powstała masa powinna być w miarę płynna. Pamiętaj, że zaczyn urośnie – pojemnik musi być trochę większy.
  2. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy w ciepłym miejscu (np. w wyłączonym piekarniku) na parę godzin, a najlepiej na noc.
Wyrośnięty zaczyn
Zaczyn po wyrośnięciu
Wyrośnięty zaczyn po zmieszaniu
Wyrośnięty zaczyn po zmieszaniu

Etap II – ciasto:

Składniki podstawowe:

  • mąka (ja daję ok. 0,5 kg)
  • sól (u mnie 2 – 3 łyżeczki)
  • woda
  • zaczyn

Składniki opcjonalne – przykład:

  • płatki/otręby owsiane
  • pestki (dyni, słonecznika, itp.)
  • siemię lniane
  • kminek (przynajmniej trochę, żeby pomóc strawić mąkę żytnią)
  • owoce suszone (np. śliwka, żurawina)
  1. Do dużej miski wsypujemy wszystkie suche składniki poza owocami suszonymi (można od razu, ale ja wolę na końcu).
  2. Odlewamy niewielką część zaczynu do słoiczka (4-5 łyżek), resztę wraz z wodą dodajemy do ciasta.
  3. Dobrze mieszamy (ja używam takiej pałki, można też zwykłek łyżki drewnianej). Ciasto powinno być dosyć gęste ale wciąż półpłynne.
  4. Nakładamy ciasto do form. Pamiętamy, że urośnie około dwukrotnie. U mnie wychodzą 2 formy – jak na zdjęciu.
  5. Wkładamy do wyrośnięcia do piekarnika w temperaturze ok. 35-50 stopni lub kładziemy przy kaloryferze – im cieplej tym szybciej wyrośnie (byle nie przesadzić (-; ). Mojemu zakwasowi zajmuje to 1-1,5 h, nowemu może dłużej (mój pierwszy rósł 4h po czym straciłam cierpliwość).  Ciasto pozostawione na zbyt długo zacznie opadać.
  6. Podlewamy wierzch wodą, żeby skórka nie była za gruba i wstawiamy do pieczenia w temperaturze 180 stopni i przy włączonym termoobiegu (nie trzeba czekać na nagrzanie się piekarnika). Czas pieczenia to 1-1.5h.
  7. Upieczony, gorący chleb wyjmujemy z formy i zawijamy w ściereczki. Niektórzy radzą postawienie go na jakiejś kratce, żeby stygł dobrze z każdej strony – ja po prostu odwracam spodem do góry. Będzie zdatny do spożycia dopiero po ostygnięciu!
  8. Zimny chleb zawijam dodatkowo w siateczkę, żeby nie wysechł.
Suche składniki
Suche składniki
Odlany zakwas na następny chleb
Odlany zakwas na następny chleb
Wszystkie składniki przed zmieszaniem
Wszystkie składniki przed zmieszaniem
Gotowe ciasto
Gotowe ciasto
Ciasto w formie
Ciasto w formie
Dodanie żurawiny (chowam ją w ciasto)
Dodanie żurawiny (chowam ją w ciasto)
Przed włożeniem do piekarnika do wyrośnięcia
Przed włożeniem do piekarnika
Wyrośnięty chlebek po ok. 1.5h
Wyrośnięty chlebek po ok. 1.5h
Upieczony chleb
Upieczony chleb
Chleb odłożony do ostygnięcia
Chleb odłożony do ostygnięcia

Smacznego! (-:

Wypiek chleba
Tagi:        

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *